Menu

wtorek, 27 maja 2014

Wiosenna burza i kolejne ciekawe ujęcia

Kiedyś myślałem, że zdjęcia błyskawic to efekt szczęścia fotografa i po części także przypadku. Ostatnio jednak poszukałem informacji na ten temat. Okazało się,  że ten "stereotyp" to całkowite kłamstwo. Tak naprawdę zdjęcia podczas burzy są naprawdę łatwe do zarejestrowania, a satysfakcja z ich wykonania jest ogromna. Wielką pomocą dla mnie okazała się dla mnie strona, której link podałem Wam poniżej. Okazało się, że takie zdjęcia wymagają tylko kilku prostych zmian w ustawieniach aparatu, przygotowania odpowiedniego miejsca i czekania na pierwsze błyskawice. Ze względu na fakt, że wiosenne burze nie pociągają za sobą bardzo silnych wyładowań może okazać się, że zdjęcia nie wyglądają tak jak byśmy tego oczekiwali. Nie warto się zniechęcać, a wręcz przeciwnie. Należy czekać na kolejną okazję do wypróbowania naszych umiejętności. Nawet jeśli na zdjęciu nie widać błyskawicy, którą tak bardzo chcemy uwiecznić, zdjęcie może okazać się ciekawe. Chmury rozświetlone przez pioruny wyglądają równie ciekawie jak same wyładowania. Dlatego aparatu w dłoń i do dzieła! Oczywiście zachęcam Was do komentowania, lajkowania oraz udostępniania. Możecie także podzielić się tym co udało się Wam sfotografować To tyle. 3majcie się! Cześć!

Polecam:

http://spassite.wordpress.com/2008/05/31/jak-fotografowac-burze-i-pioruny-krotki-poradnik-dla-fotografa-amatora/
http://www.tipy.pl/artykul_2307,jak-zrobic-zdjecie-blyskawicy.html




Piękną mamy wiosnę tej zimy…, czyli coś na poprawę humoru

W kalendarzu zima, a za oknami nie koniecznie. Właściwie można powiedzieć, że mamy wiosnę w pełni. W prawdzie temperatury specjalnie nie rozpieszczają, a na drzewach nie widać jeszcze pąków, ale zimy też jakoś nie widać. Na szczęście znalazłem zeszłoroczne zdjęcia, kiedy to śniegu było pod dostatkiem a i mróz trzymał dość mocno. Fotki nie przedstawiają nic specjalnego, ale myślę, że choć na moment poprawią Wam humor. Post krótki, ale treściwy. To tyle… Do kolejnego razu. Trzymajcie się ciepło!







Tymczasem jesienią w lesie


Jesień to czas, w którym przyroda zasypia. Ale gdy odpowiednio wcześnie zauważymy, że za oknem mamy już właśnie tę porę roku możemy zrobić bardzo ciekawe zdjęcia. W zeszłym roku mnie to się udało. Muszę jednak przyznać, że okazji do zrobienia ciekawych zdjęć nie było za wiele. Poniżej przedstawiam efekty mojej pracy.. hmm może bardziej mojego szczęścia bo nawet nie spodziewałem się, że na swojej drodze spotkam tak pięknego, dostojnego daniela. Niestety zwierzak był na tyle czujny iż nie udało mi się zrobić więcej fotek. Za to fotografię lasu zrobiłem dość nieświadomie… Po prostu robiłem zdjęcia i tak jakoś wyszło. trochę mnie to martwi bo zdjęcia zrobione z „automatu” nie dają satysfakcji. Nie zrobiłem tego w pełni świadomie. Eh, no trudno to tyle jeśli chodzi o jesienne zdjęcia. Do kolejnego razu. Życzę Wam tyle samo szczęścia ile miałem ja. Zachęcam Was także do podzielenia się ze mną efektami Waszej pracy. Bardzo liczę także na wszystkie opinie i pomysły dotyczące rozwoju bloga i sposobu jego prowadzenia. Zachęcam także do przeczytania innych moich wpisów. To tyle. Komentujcie, lajkujcie, piszcie. Cześć!

Ach te kwiaty...



Praktycznie cały rok można znaleźć obiekty, które są doskonałym obiektem do robienia zdjęć. Szczególnie wiosną i latem nasze możliwości są większe. Na każdym kroku możemy natknąć się na coś ciekawego, godnego uwagi i wartego uwiecznienia na fotografii. Mógłbym tutaj wymienić mnóstwo miejsc i co się z tym wiąże zwierząt i roślin, które wspaniale wyglądają na zdjęciu. W poprzednim poście mogliście zobaczyć owady, czyli element fauny. W tym wpisie skupię się na florze, a konkretnie na przepięknych kwiatach. Na moich zdjęciach możecie zobaczyć tulipany. lilie wodne konwalie oraz… czosnek. Tak czosnek wprawdzie nie jest to czosnek jadalny tylko ozdobny, ale musicie przyznać prezentuje się wspaniale. Jeśli uważnie analizujecie wykonane przeze mnie zwróćcie uwagę na kompozycje. Szczególnie widać to na zdjęciach czosnku ozdobnego. Możecie dziwić się dlaczego fotografowany obiekt nie znajduje się na środku. Jest to pewnego rodzaju sztuczka mająca na celu uatrakcyjnić całość. Fotografie wykonane są zgodnie z ułożeniem tzw. mocnych punktów i tego, że ludzkie oko rejestruje obraz zaczynając od lewej strony. Ale o tym triku i jego zastosowaniu przewidziałem osobny wpis, w którym posłużę się zdjęciami i odpowiednimi grafikami pomagającymy lepiej zrozumieć ideę pomysłu. Korzystając z okazji chciałbym także przeprosić za mój brak dyscypliny i systematyczności, ale jednocześnie chciałbym się usprawiedliwić brakiem weny. To tyle z mojej strony. Jak zawsze zachęcam Was do oglądania, komentowania i podsuwania pomysłów. Pozdrawiam. 3majcie się!









    



Dla jednych robak, dla innych obiekt do fotografowania, czyli jak z „niczego” zrobić coś ciekawego

Po długiej nieobecności na blogu zabrałem się za dodawanie wpisów. Opisałem Wam już moje fotki z wakacji. Teraz powiem Wam coś o zdjęciach, wprawdzie także zrobionych latem, ale utrzymanych już w zupełnie innym klimacie. Tytuł wpisu nie jest przypadkowy. Obiektem do robienia zdjęć może być wszystko nawet… robaki. Owady mimo swoich niewielkich rozmiarów wyglądają cudownie w macro. Są naprawdę cudowne. W przybliżeniu można dostrzec nieco więcej niż tylko tułów i nóżki. Do robienia tego typu zdjęć nie potrzebowałem specjalnej motywacji. Po prostu lubię eksperymentować, a to z biegiem czasu przekształciło się m.in. w fotografowanie owadów. Efekty mojej pracy oceńcie sami i koniecznie dajcie znać, czy Wam się podobają. Do zobaczenia!














Ach to morze - Bałtyk w obiektywie

W zeszłoroczne wakacje byłem nad morzem. Bałtyk, zachód słońca i wszędobylskie mewy na pierwszy rzut oka nie są zbyt ciekawe, jeśli chodzi do robienia zdjęć. Jednak pozory i tym rodzajem mylą. Już pierwszego dnia miałem okazje zrobić zdjęcie zachodu słońca i cieszę się teraz że mi się to udało bo kolejne wieczory nie były już tak ciekawe a zdjęcia nie wychodziły już tak „bajecznie” Tego rodzaju zdjęcia może i są już „oklepane”, ale jak dla mnie są w porządku. Tak więc zrobiłem kilkanaście ciekawych fotek. Podzielę się z Wami, według mnie, tymi najbardziej interesującymi. Pamiętajcie trochę chęci i czasu i każdy z Was może zrobić takie fotki. Jak zawsze zachęcam do komentowania i oglądania. 3majcie się! Cześć!

Licheń, czyli budynki w fotografii


W tegoroczne wakacje wybrałem się wraz z rodzicami do Lichenia. Wyjazd wyjazdem, ale ja bez aparatu nigdzie się nie ruszam… no prawie nigdzie. Tak było i tym razem. Wracając do tematu, pogoda tego dnia była naprawdę piękna, więc i zdjęcia musiały dobrze wyglądać. Wychodząc z tego założenia fotografowałem praktycznie wszystko – wychodzę z założenia, że im więcej zdjęć tym większe prawdopodobieństwo na wybranie dużej ilości tych najlepszych.Robię naprawdę dużo zdjęć i u mnie ta metoda sprawdza się w 99%. Sądzę, że ten sposób jest szczególnie przydatny do robienia zdjęć obiektów w ruchu, ale warto z niej korzystać znacznie częściej. Tak było i tym razem przedstawiam Wam kilka fotek z tego ciekawego miejsca. Zdjęcia robione aparatem Sony Alfa 390 + obiektyw 18-55mm na ustawieniach… automatycznych. Co nie zmienia faktu, że zdjęcia wyszły naprawdę interesująco. Zapraszam do oglądania .Piszcie, komentujcie lajkujcie. Pozdrawiam!






Zachód słońca nad morzem

Ostatni tydzień spędziłem nad Bałtykiem. Polskie morze nie wygląda tak jak te zagraniczne. To nie znaczy, że na zdjęciach prezentuje się gorzej. Wystarczy odrobina wyobraźni i zdjęcia z pewnością wyjdą udane. Z wyjazdu udało mi się przywieźć kilka naprawdę interesujących fotek. Większość robiłem obiektywem sony 75mm-300mm, ale sprzęt, którym robimy zdjęcia to tylko połowa sukcesu. Warto pamiętać, że najważniejsza jest Wasza pasja i umiejętności. Na koniec dodam tylko, że zdjęcia były robione na plaży w Łebie oraz na wydmach w Słowińskim Parku Narodowym. Fotografie z wydm dodam później w osobnym wpisie. 3majcie się! Cześć!

Okazuje się, że pisklaki też są dobrym obiektem do fotografowania

Jakiś dwa tygodnie temu w murze budynku zauważyłem gniazdo. Początkowo było puste ale z czasem pojawili się w nim mali mieszkańcy. Pisklaki, które się wykluły były cały czas głodne. Matka i ojciec cały czas musieli je karmić. Cała rodzinka była bardzo płochliwa. nie byłem w stanie podejść zbyt blisko, ale i tak zrobiłem kilka interesujących fotek. Teraz młode opuściły gniazdo i mają się dobrze. Często widzę je, gdy są dokarmiane przez swoich rodziców. mimo, że umieją latać często siedzą na ziemi. Jednak nie ma sposobu do nich podejść. Nie będę się poddawał i mimo wszystko spróbuje je uwiecznić na zdjęciu. Życzcie mi powodzenia. Cześć!

Przyroda nie zawsze jest dla nas miła

Ostatnio „dorobiłem się” nowego obiektywu. Tym samym powiększył się mój arsenał. Wprawdzie nadal jest niewielki, ale na moje potrzeby jest wystarczający. Nowy nabytek to obiektyw sony 75mm-300mm. Jest naprawdę dobry. Lunetę postanowiłem przetestować już następnego dnia. Korzystając z dobrej pogody, wstałem o piątej rano i wybrałem się na pobliskie łąki. Niestety moja wyprawa nie była zbyt owocna. Poczułem się trochę ośmieszony przez przyrodę. Chodząc przez dobrych kilka godzin po mokrej, wysokiej trawie nie zrobiłem żadnego udanego zdjęcia. Przez cały czas nie zdarzyło się nic interesującego. Wprawdzie pojawił się bocian, ale zatoczył krąg w powietrzu i zniknął się tak szybko jak się pojawił. Zrobiłem mu jedno zdjęcie. Dopiero po południu przyleciał ponownie. Wylądował na polu i stał między rzędami słomy. Wtedy już mu nie odpuściłem strzeliłem kilka fotek. Odleciał… Więcej go nie widziałem. odkryłem za to miejsce pełne motyli i tam robiąc kolejne ujęcia zakończyłem fotografowanie. Złożyłem statyw, aparat i resztę mojego ekwipunku i wróciłem do domu.

Na początek

Witam wszystkich czytelników bardzo serdecznie. Od jakiegoś czasu robię dużo zdjęć. To spowodowało, że postanowiłem założyć bloga. Mam nadzieje że przedstawione na nim prace bardzo Wam się spodobają. Obiecuję także, że w miarę możliwości będę mógł Wam jakoś pomóc. To tyle na dzisiaj. Wiem, że na razie moje blogowanie nie wychodzi za dobrze, ale myślę że z biegiem czasu nabiorę doświadczenia, a prowadzenie boga będzie wychodziło mi coraz lepiej. Trzymajcie się. Pozdrawiam!