Menu

wtorek, 15 marca 2016

Fotografowanie przy poidełku - Monika Pastrykiewicz

Witajcie! Zazwyczaj wpisy na moim blogu pojawiają się w weekend. Jednak z dzisiejszym postem, nie mogłem czekać tak długo. To co za chwilę przeczytacie, jest wspaniałym poradnikiem zarówno dla początkujących, jak i osób, które mają już doświadczenie w fotografii przyrodniczej. Kilka słów na temat fantastycznego pomysłu na przyciągnięcie ptaków (i nie tylko) przed obiektyw. Muszę przyznać, że sam nigdy nie wpadłbym na coś podobnego. To wszystko z mojej strony. Teraz oddaję głos autorce tego wpisu i zarazem osobie, która zainspirowała mnie swoją ideą. Zapraszam do lektury, bo naprawdę warto. A efektywność tego patentu potwierdzają cudowne kadry wprost znad poidełka. Co to takiego? Sami się przekonajcie. Miłego wieczoru!

Na początek, jak przygotować sobie teren i miejsce do fotografowania ptaków przy poidełku.
Po pierwsze, gdzie zrobić: najlepiej wybrać miejsce koncentracji ptaków (potencjalne miejsce obserwować lub może być to miejsce po zimowym karmniku). Ja swoje poidełko stawiałam tam gdzie zimą dokarmiałam ptaki, a w tej okolicy trudno o dostęp do wody. Potem trzeba ustalić do kogo należy teren jeśli nie jesteśmy jego właścicielami, bo to ważne, by nie mieć kłopotów, wszak dobrze jest zbudować czatownię by ptaki się przyzwyczaiły a my mieliśmy komfort fotografowania.Czatownia - ja swoja pierwszą zrobiłam z dwóch zszytych plandek (były cienkie i prześwitujące) ale jeśli mamy kasę i zgodę to warto postawić solidną budę z płyt osb. Oczywiście trzeba pamiętać o perspektywie przy fotografowaniu i najlepiej mieć wkopaną czatownie i poidło na wysokości obiektywu. Poidełko-to też zależy od naszych zasobów portfela bo niektórzy kupują piaskownicę plastikową dla dzieci -ja zastosowałam nową kuwetę dla kota(10l) w ciemnym kolorze dodatkowo włożona folia czarna.Pamiętajmy,że woda często zakwita i jeśli mamy małe poidełko warto co drugi dzień wymieniać lub jak mamy dużą to zaopatrzyć się w wodę z stawu wtedy po kilku dniach sama się wyklaruje i nie trzeba będzie wymieniać. Jak już zaczniemy przyzwyczajać ptaki do dostępu do wody to warto to robić do końca września. Fotografować najlepiej rano wtedy jest odpowiednie światło, aranżacja wokół poidełka to już indywidualna sprawa. Ja obkładałam mchem tak by nie było widać krawędzi kuwety.Należy też pamiętać o porządku na scenie i pomyśleć o ładnym tle.
Kogo możemy się spodziewać jeśli dobrze wybraliśmy miejsce? Wszelkich ptaków wróblowych, sarny, wiewiórki, jaszczurki, żaby i chrząszcze:) Po prostu trzeba się spodziewać niespodziewanego:) Warto czasem coś podsypać ptakom, np. słonecznik, by je zachęcić na początek - szczególnie w okresie letnim lubią go kowaliki i dzięcioły duże.Miałam o tyle fajnie, że to był las i zaraz obok czatowni miałam jedną dziuplę dzięcioła dużego, dalej szpaka i kowalika, więc były stałymi bywalcami a nawet przychodziły z młodymi. Niestety w tym miejscu tylko przez 2 sezony było tak bogato w ptaki, potem nie wiem dlaczego, ale stały się płochliwe zarówno w zimie jak i w sezonie poidełkowym. Pilnującym mnie w czatowni był koziołek, który był dość ufny i nawet jak przychodziłam z psem by dodawać jedzenie to patrzył zawsze stojąc kilkanaście metrów dalej. Dla leniwych polecam wyszukanie sobie kałuży gdzie woda zazwyczaj się długo utrzymuje i są tam ptaki a będziemy mogli je fotografować schowani (na leżąco) pod siatką maskującą. tylko trzeba uważać gdzie się takie miejsce znajduje bo ja miałam takie miejsce gdzie sporo rowerzystów jeździło, a leżąc przy boku leśnej drogi nie zawsze było ok:) Czym fotografować to indywidualna sprawa, bo zależy od zasobności portfela - ja używam lustrzanki z obiektywem 70-300 is usm a czasem starego kompakta. Pamiętajmy,że bezpieczeństwo zwierząt na pierwszym miejscu, nic na siłę - jak nie ma zainteresowania poidełkiem można zmienić lokalizację - widocznie mają swoje źródło wody. Myślę,że to w jakiś sposób pomoże Wam w wyborze miejsca i da obraz jak to ma wyglądać.

Monika Pastrykiewicz 











3 komentarze:

  1. Niesamowite zdjęcia! Wszystkie z czatowni?
    Ja myślałam, by zrobić coś w stylu czatowni u nas na działce, gdzie aż roi się od ptaków. Poidełko mamy, nieduże, na płocie, jednak może zrobimy większe? W lecie w upały ptaki chętnie korzystają w poidełek.
    To zdjęcie dzięcioła... no normalnie ekstra! A strzyżyk i krętogłów... gratuluję!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezentowane w tym poście zdjęcia jak i artykuł są autorstwa Moniki Pastrykiewicz. Z tego co się orientuję wykonano je z czatowni postawionej niedaleko poidełka własnej roboty. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Wspaniałe zdjęcia, kawał świetnej roboty :)


    Zapraszam http://owcewgorach.pl/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń