Menu

wtorek, 5 stycznia 2016

Zima urocza i... straszna

"Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!" ...brzmi tekst jednej z bardziej znanych piosenek o wspomnianej zimie. I faktycznie wraz z nadejściem nowego, 2016 roku zima dała się we znaki nie tylko kierowcom, ale każdemu, kto musi wyjść z domu. Długo trzeba było na nią czekać, ale gdy już się pojawiła, to z wielkim przytupem. Pamiętacie zapewne jak rok temu pisałem o pięknej wiośnie ówczesnej zimy. (Ci z Was, którzy nie mieli okazji zapoznać się z artykułem odsyłam do posta, którego link znajdziecie na dole tego wpisu) Teraz faktycznie zrobiło się biało i bardzo mroźnie... No przynajmniej w Wielkopolsce spadł śnieg, ale wracając do tematu... Gwałtowny spadek temperatur, daje się we znaki nie tylko ludziom, ale także zwierzętom, które same o pomoc nie poproszą. Dlatego zachęcam wszystkich z Was, w miarę możliwości,  o dokarmianie tych biednych istotek. Najprostszy karmnik może okazać się wspaniałą ostoją dla wróbli, sikorek, a nawet gili, które przylatują do nas właśnie na zimę. To także doskonały moment, na rozpoczęcie zabawy z fotografią i obserwacją ptaków, ale nie tylko. Jeśli mieszkacie poza miastem, z pewnością nie raz natknęliście się na stada saren, czy danieli, przemierzających pola i łąki w poszukiwaniu pożywienia. Nic tylko łapać za aparat, albo lornetkę i przyjrzeć się naturze z bliska. Ja na swoją pierwszą od dłuższego czasu zimową wyprawę z aparatem muszę jeszcze poczekać, ale wszystkich z Was, którym nie przeszkadzają ujemne temperatury gorąco zachęcam do podjęcia prób uwiecznienia tego co zza szyby wygląda tak cudnie i bajkowo. Oczywiście zwierzęta to nie jedyny wdzięczny temat o tej porze roku. Piękne zachody słońca i odbijające się od białego puchu promienie, tworzą wspaniały, baśniowy klimat, którego nie sposób nie zauważyć. To czas, w którym na szybach pojawiają się piękne lodowe wzory, o niepowtarzalnym kształcie i uroku. Warto poświęcić jedno, może dwa popołudnia na poszukiwanie perełek, bo efekt jaki uzyskamy, może okazać się znacznie lepszy od naszych oczekiwań. Oczywiście wszystkimi efektami swojej pracy możecie dzielić się ze mną. Z chęcią zobaczę to co udało Wam się zdziałać. Na zakończenie chciałbym, jeszcze poprosić Was o to abyście uważali na siebie, nie tylko podczas wędrówek z aparatem, ale w codziennym życiu. Śnieg, mróz i śliskie nawierzchnie sprawiają, że łatwo o tragedię. Do zobaczenia, 3majcie się ciepło. Hej!

http://fotografia-adrian-staskiewicz.blogspot.com/2014/05/piekna-mamy-wiosne-tej-zimy-czyli-cos.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz